Cytat z Antywebu

Spodobał mi się, więc sobie go tutaj wkleję, żeby mieć pod ręką w przyszłości:

„Jeśli właściciel serwisu, umożliwiającego zamieszczenia takich czy innych treści internautom, nie animuje społeczności od samego początku, kierując ją w pożądanym kierunku, otrzymuje lokalną mutację 4Chana. I nie jest to wina internautów jako grupy, zwłaszcza, że trolle to mały procent niewielkiego procentu komentujących. To wina właścicieli, którzy zgodzili się na taką sytuację uciekając przed odpowiedzialnością za zamieszczane przez użytkowników treści.”

W gruncie rzeczy po to, by móc odsyłać do niego tych, którzy uważają, że prowadząc grupę, portal, forum, czy cokolwiek innego, powinienem dawać użytkownikom (w domyśle im) wolność absolutną, podczas gdy ja wychodzę z założenia, że choć w początkowej fazie warto wpuścić wszystko, by mieć trochę treści, która da pewną masę krytyczną potrzebną, by nowe osoby nie zamykały strony ze słowami „Ale tu nic nie ma!”, to w momencie, gdy już społeczność się utworzy, warto część treści wyciąć — te niskiej jakości, czy niewpisujące się w naszą wizję portalu — która jednak winna być kształtowana z uwzględnieniem głosów użytkowników (ale oczywiście ogółu, nie pojedynczych niezadowolonych, których boli to, że nie mogą wywoływać zamętu).

Swoją drogą przesadzać też nie należy, bo można zostać z niczym. Np. gdy na forum duszpasterstwa zostałem zablokowany za pisanie na czerwono (dodali regulamin rezerwujący tę możliwość tylko dla administratora, więc było to dla mnie jak zaproszenie do jego łamania), mi krzywda się nie stała (mam masę innych miejsc w sieci do marnowania czasu), a na forum sporo straciło, bo byłem jedną z aktywniejszych osób (a w każdym razie są osoby, którym mojej obecności na forum teraz brak).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Fajne cytaty i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *